Uczelnie wyższe chcą uwolnienia możliwości rekrutacyjnych

– Wdrożenie zmian wynikających z Ustawy 2.0 jest dla uczelni sporym wyzwaniem. To szansa na rewolucję i te szkoły, które będą chciały, wykorzystają to – ocenia rektor warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej prof....

– Wdrożenie zmian wynikających z Ustawy 2.0 jest dla uczelni sporym wyzwaniem. To szansa na rewolucję i te szkoły, które będą chciały, wykorzystają to – ocenia rektor warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej prof. Marek Rocki. Jak podkreśla, dla uczelni wyższych istotne jest dzisiaj także uwolnienie możliwości rekrutacyjnych tak, aby mogły rekrutować zgodnie ze swoim profilem kandydatów, którzy są dobrze przygotowani do studiów na danych kierunkach.

– Praktycznie dla wszystkich polskich uczelni wyzwaniem jest głębokie wdrożenie zmian, które wynikają z ustawy 2.0. Wszystkie uczelnie musiały dostosować swoje statuty, zmieniły struktury organizacyjne, na pewno musiały też zmieniać programy kształcenia, co również wynika z ustawy 2.0. To jest istotna rewolucja, ale w przypadku SGH przeprowadziliśmy tę rewolucję już w 1990 roku, w związku z tym spokojnie oczekujemy na początek roku akademickiego – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes prof. Marek Rocki, rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Uczelnie wyższe są w trakcie wdrażania zmian wynikających z tzw. Ustawy 2.0, czyli Konstytucji dla Nauki. Ta obowiązuje od początku października ubiegłego roku, ale reforma jest rozłożona w czasie aż do 2021 roku, zmiany wchodzą w życie etapami. W założeniu mają one przyznać środowisku akademickiemu większą autonomię.

– To jest szansa na rewolucję i myślę, że ci, którzy będą chcieli ją wykorzystać, zrobią to – mówi prof. Marek Rocki.

W tym roku najpoważniejszym zadaniem dla uczelni było opracowanie nowych statutów. Te mają być najważniejszym dokumentem regulującym działalność szkół wyższych i dokładnie określać ich strukturę wewnętrzną i organizacyjną. W ocenie resortu nauki, zmiany pobudzą też współpracę uczelni z otoczeniem biznesowym. Zwłaszcza że dopasowywanie kierunków kształcenia do potrzeb rynku pracy jest dziś jednym z większych wyzwań.

– Dopasowujemy treść kierunków studiów do zmian na rynku pracy i zapotrzebowania pracodawców. Z tego powodu tak istotny jest Klub Partnerów Korporacyjnych SGH, który istnieje od 20 lat. Czerpiemy stamtąd opinie na temat naszych programów kształcenia. Dzięki temu doskonalimy je tak, aby nasi absolwenci byli dobrze wykształconymi, przedsiębiorczymi ludźmi, liderami swojego środowiska i przyczyniali się do postępu polskiej gospodarki – mówi prof. Marek Rocki.

Zgodnie z nową ustawą, od 1 października zacznie również obowiązywać zmieniony system stypendialny dla studentów i nowy tryb kształcenia doktorantów (szkoły doktorskie). Na tym nie koniec zmian, bo na początku lipca szef resortu nauki Jarosław Gowin zapowiedział, że część przepisów Konstytucji dla Nauki – zwłaszcza te, które dotyczą tworzenia federacji uczelni – ma zostać zmieniona.

Rektor warszawskiej SGH ocenia, że dla szkół wyższych istotne jest dzisiaj także uwolnienie możliwości rekrutacyjnych – tak, aby mogły rekrutować zgodnie ze swoim profilem, ponieważ w praktyce okazuje się, że rekrutacja jest oparta o wyniki nowej matury nie daje dobrych narzędzi do selekcji kandydatów według ich kompetencji do podjęcia dalszych studiów.

– Dla  podniesienia jakości kształcenia na uczelniach wyższych zasadnicze jest uwolnienie możliwości rekrutacyjnych. Oparcie rekrutacji na studia o wyniki nowej matury nie daje dobrych narzędzi do selekcji kandydatów, którzy są przygotowani do dalszego kształcenia. Po części obserwuję to też w naszej uczelni. Jeśli przychodzą kandydaci, którzy nie zdają matematyki, to oni nie dadzą sobie rady na nowoczesnej ekonomii. Po prostu na studiach nie ma czasu, żeby uzupełniać luki ze szkoły podstawowej czy liceum. Musimy więc tak wybierać kandydatów, aby oni byli kompetentnymi w momencie startu na studiach – mówi prof. Marek Rocki.

Jak zauważa, kierunek, w jakim podążają w tej chwili uczelnie i który sprawdziłby się również w szkołach średnich, to nauczanie problemowe.

– Czyli uczenie matematyki nie dlatego, że jest ważna, ale dlatego, że są problemy rozwiązywane przy pomocy matematyki. Da się odwrócić tok nauczania, pokazywać problemy i tworzyć przy pomocy studentów i uczniów narzędzia do ich rozwiązywania tak, aby wiedzieli, po co się uczą – mówi prof. Marek Rocki.

Kategorie
Wiadomości
Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

*

*

Podobne wpisy

  • ABC kredytu hipotecznego

    Tylko nieliczne osoby mogą pozwolić sobie na sfinansowanie zakupu nieruchomości za pomocą gotówki. Zdecydowana większość społeczeństwa musi w tym celu zawrzeć umowę z bankiem, który zabezpieczy finansowanie zakupu hipoteką...
  • Czym zajmuje się doradca podatkowy?

    Porady podatkowe we Wrocławiu i w każdym innym mieście to poszukiwane usługi, które pozwalają na rozwianie wątpliwości związanych z prawem podatkowym. Jest ono bowiem stosunkowo skomplikowane i zarówno przedsiębiorcy,...
  • Ponad 460 tys. Ukraińców płaci składki na ubezpieczenia społeczne

    Składki na ubezpieczenia społeczne płaci rekordowa liczba cudzoziemców – blisko 680 tys. Wśród nich zdecydowaną większość stanowią Ukraińcy, prawie 464 tys., a według ostrożnych szacunków w Polsce przebywa ich ponad...
  • Zmienia się sposób logowania do banków

    Od 14 września br. zmieni się sposób autoryzacji transakcji i logowania się do banku. Klient będzie się logował z wykorzystaniem tzw. silnego uwierzytelniania, czyli poza podaniem hasła będzie potrzebna dodatkowa weryfikacja. Tak...