Niczym manna (albo męka) z nieba

Wszyscy znamy opowieści o pojawiającej się znikąd informacji o spadku, który czeka na bohatera. Dawno zapomniany wujek, ciotka, nieznany dziadek zapisujący swój majątek stają się ratunkiem dla głównego bohatera,...

Wszyscy znamy opowieści o pojawiającej się znikąd informacji o spadku, który czeka na bohatera. Dawno zapomniany wujek, ciotka, nieznany dziadek zapisujący swój majątek stają się ratunkiem dla głównego bohatera, który dzięki zdobytym aktywom jest w stanie pokonać wszystkie przeciwności losu. To są nasze pierwsze skojarzenia ze spadkiem: manna spadająca z nieba. Z tego nieba mogą na nas jednak spaść również męki piekielne…

Spadek

Kolejna historia nie będzie już tak optymistyczna. Niespodziewanie w naszym życiu pojawia się informacja o spadku. Jak to zwykle w takich historiach bywa, któryś z samotnych członków rodziny postanowił przepisać na nas w testamencie dom i działkę za miastem. Nic, tylko pozazdrościć, każdy chciałby z nieba dostać na własność nowy dom. Radość kończy się jednak w momencie spotkania z prawnikiem i notariuszem. Okazuje się, że dom jest i działka jest, są jednak także długi, i to niemałe…

W tym momencie powinna rozpocząć się historia o tym, jak to mozolnie spłacamy kolejne długi, realizujemy kolejne zobowiązania, aby na końcu zostać jedynie z pięknym domem i działką (w których dodatkowy remont zainwestowaliśmy na końcu). Historia piękna, tylko szkoda, że często zupełnie nierealna. Oczywiście każdy z nas chciałby okazać się super bohaterem, postacią rodem z hollywoodzkiego filmu pokonującą wszystkie trudności, ale bądźmy szczerzy: czasami rzeczywistość wygrywa z ambicjami. Wygrywa przede wszystkim w sytuacji, w której spadek w połączeniu z naszymi osobistymi aktywami okazuje się nieproporcjonalnie mniejszy w stosunku do długów, jakie stoją za testamentem.

Dobra wróżka

W każdej bajce, a szczególnie tej zawierającej całą listę zmagań dla głównego bohatera, prędzej czy później pojawia się pomocnik/dobra wróżka/czarodziej czy inny krasnoludek. Bardzo często po prostu nie jesteśmy w stanie sami sobie ze wszystkim poradzić. Ze sprawami sądowymi, zagadnieniami testamentowymi tym bardziej, jeśli biegle nie opanowaliśmy języka prawa. Wystarczy przejrzeć wiadomości z samej stolicy i okaże się, że sprawy o spadek w Warszawie to dość ważny i elektryzujący uwagę wielu temat. Określenie rzetelnego prawnika mianem dobrej wróżki (choć być może część środowiska by się na to określenie obruszyła) wcale nie jest przesadzone. Historie spadkowe mogą prowadzić nas do co najmniej trzech różnych zakończeń i prawnik przydaje się nie tylko, aby w ogóle nam te drogi wskazać, ale również po to, aby nas przez nie przeprowadzić.

Przyjmuje – nie przyjmuje

Pierwszy podstawowy dylemat: przyjmuję czy nie przyjmuję. Często zapominamy o tej dość prostej drodze. Jeśli uważamy, że spadek jest dla nas niekorzystny albo wiąże się z długami i zobowiązaniami, które przekraczają nasze możliwości, to nie pozostaje nam nic innego, jak się go po prostu zrzec. I taka możliwość jest absolutnie dozwolona. Jeśli jednak dojdziemy do wniosku, że spadek jest wart tego, aby o niego zawalczyć i spróbować jakoś zmierzyć się z połączonymi z nim zobowiązaniami, istnieje rozwiązanie określane mianem przyjęcia spadku z ograniczoną odpowiedzialnością. Oznacza to, że jako spadkobiercy decydujemy się przyjąć zobowiązania wynikające ze spadku, ale wyłącznie do wartości jego aktywów. To rozwiązanie szczególnie korzystne dla osób, które nie dysponują szczególnie dużymi zasobami finansowymi, które pozwoliłyby im natychmiast pozbyć się zobowiązań wynikających ze spadku. Ci, którzy w spadku widzą dobrą inwestycję na przyszłość, a z długami mogą rozprawić się za pomocą własnych aktywów korzystają najczęściej z przyjęcia spadku wprost.

Tym razem nasz rząd okazał się dobrą wróżką albo mądrym królem. Od 2015 roku zmieniło się prawo spadkowe. Dotychczas po braku reakcji ze strony spadkobiercy w przeciągu 6 miesięcy uznawano, że dziedziczy on wprost, teraz zasadą jest dziedziczenie z dobrodziejstwem inwentarza, a więc ograniczoną odpowiedzialnością. W każdym przypadku bajka może się więc skończyć mniej lub bardziej, ale zawsze dobrze.

 

 

Kategorie
Wiadomości
Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź

*

*

Podobne wpisy